REJESTRACJA
+48 513 54 54 54

PYTANIA I ODPOWIEDZI – PROFILAKTYKA

Okres dziecięcy

Pominięcie fazy raczkowania i wczesna pionizacja może dać konsekwencje w postaci objawów chorobowych odczuwalnych dopiero po pewnym czasie. Zakres dolegliwości może być ogromny i zależny od powiązań łańcuchów patologicznych, które każdy tworzy indywidualnie. W rozwoju dziecka ważne jest by w odpowiedniej kolejności stymulować odpowiedni łańcuch mięśniowy co we właściwych warunkach rozwojowych jest procesem automatycznym. Dziecko strukturyzuje swoje ciało etapami, aby przyjąć pionową postawę potrzebuje stabilnej miednicy z rozwiniętymi wszystkimi więzadłami i zakotwiczonym łańcuchem mięśniowym ustawiającym kość krzyżową pomiędzy dwoma kośćmi biodrowymi. Stabilna podstawa daje dobre biomechaniczne warunki do pozycji stojącej. Wczesne stawianie na nóżki dziecka, które jeszcze nie jest na to gotowe ( tzn. jego ciało i narząd ruchu) bardzo przeciąża mechanicznie konstrukcję postawy pionowej. Potrzebna jest nie tylko odpowiednia kolejność aktywowania łańcuchów mięśniowych ale również czas, ponieważ więzadła stabilizujące miednicę rozwijają się do około 17 miesiąca. Im dłużej się dziecko przygotowuje do dwunożnej pozycji, uwzględniając fazę raczkowania tym lepiej dla narządu ruchu. Zdecydowanie odradzamy stawianie dziecka na dwóch nóżkach na twardym podłożu zanim samo tego nie zrobi. Matka pozwalając mu raz doświadczyć dwunożnej pozycji w wieku np. już około 5 miesiąca rozpoczyna stymulację niewłaściwego łańcucha mięśniowego. Niedopuszczenie do owej stymulacji jest bardzo trudne gdyż zwykle następuje ona w zabawie z dzieckiem. Niektóre dzieci przedwcześnie samodzielnie dążą do pionizacji, więc należy im to zadanie sukcesywnie utrudniać. Dążenie dziecka do przedwczesnej pionizacji nie powinno być postrzegane jako proces naturalny. Jedną z przekonywujących hipotez tłumaczących tą patologiczną tendencję dzieci jest przestymulowanie tylnej taśmy mięśniowej [ stanu charakterystycznego dla ludzi „działających” ] jeszcze w życiu płodowym. Występujący jeszcze w życiu płodowym odruch Moro to zjawisko, które z perspektywy biomechanicznej daje wystarczające podstawy aby dziecko przyszło na świat z napięciem w tylnej taśmy mięśniowej. Innymi słowy dziecko będzie jakby zaprogramowane do przedwczesnego, zbyt intensywnego „działania”.

Dziecko w przedziale do około 2-2,5 roku życia posiada tylko wewnętrzny zwieracz odbytu, który rozluźnia się odruchowo w momencie wypełnienia bańki odbytniczej a więc dziecko nie jest w stanie świadomie kontrolować wydalania. Dorosła osoba kontroluje mimowolne wypróżnianie się poprzez zwieracz zewnętrzny, który zamyka odbyt w momencie napełnienia bańki odbytniczej. Po wypróżnieniu zwieracz ten powinien pozostać rozluźniony z całym dnem miednicy. Jeśli rodzice oczekują od dziecka kontroli wypróżnień jeszcze przed drugim rokiem życia (np. przez karcenie lub brak nagrody ] dziecko zastępczo włączy mięśnie dna miednicy i pośladków w strachu przed wydaleniem kału i reakcją dorosłych. Rodzice uczą go reagować na trudną sytuację mięśniami dna miednicy. Kilka takich powtórzeń i tworzy się odruch warunkowy napinania mięśni dna miednicy na negatywne stymulowanie a po czasie przeradza się to w spoczynkowe napięcie mięśni (czyli jesteśmy nieświadomi ciągłego ich napięcia). Rzecz jasna dzieci będą musiały zapłacić cenę własnym zdrowiem, całą gamą objawów z tego rejonu i jest to tylko kwestią czasu. Jak się okazuje permanentne napięcia mięśni dna miednicy czasem biorą swój początek w dyskomforcie rodziców.

Przyczyna refluksu noworodków leży w przeciążeniu natury biomechanicznej.

Refluks żołądkowo-przełykowy jest powszechną dolegliwością wśród noworodków i niemowląt. Objawy refluksu pojawiają się zazwyczaj w pierwszym tygodniu życia, polegają na cofaniu pokarmu z powrotem do góry w czasie lub po jedzeniu, nierzadko kończą się ulewaniem. Z perspektywy medycyny manualnej przyczyny tej dysfunkcji są znane i leżą w przeciążeniu natury biomechanicznej. Reakcje dziecka jeszcze wewnątrz macicy są w pełni związane z samopoczuciem matki, która przenosi na dziecko swój sposób bycia i zachowania tj. jej reakcje na stres i jej sposób ogólnego funkcjonowania. Czym więcej jest stresu u matki tym więcej niepokoju u noworodka, który przejawia się między innymi typowym instynktownym zachowaniem jakim jest odruch Moro. Pojawia się on już w 9-ym tygodniu życia płodowego a jego funkcją jest alarmowanie w obliczu zagrożenia. Dziecko reaguje energicznym wyprostowaniem rąk i nóg, wygięciem pleców w łuk i odchyleniem głowy do tyłu, zaciskając pięści [pierwsza faza dojrzałego odruchu]. Z biomechanicznego punktu widzenia jest to stymulacja tylno-przyśrodkowej taśmy mięśniowej. Nadmierne napięcie w tej taśmie powoduje mechaniczne rozciąganie przełyku, co doprowadza do jego przepukliny a co za tym idzie do refluksu żołądkowo-przełykowego.

Skuteczna gimnastyka korekcyjna może być wyłącznie indywidualna.

Zdecydowanie NIE. Każda osoba jest niepowtarzalną indywidualnością, ma inny sposób bycia, funkcjonowania co przekłada się na specyficzną fizyczną postawę. To, że mamy czasem jednakowy obraz kliniczny [ np. koślawe stopy czy kolana ] nie znaczy, że praca wygląda schematycznie i wymaga jednakowych procedur leczniczych dla danej patologii. Trzeba zdiagnozować tzw. dostęp do afferencji i pracować z łańcuchem mięśniowym przyczynowym. Praca na łańcuchu reaktywnym [czyli podrażnionym na skutek reakcji mięśni antagonistycznych ] nie przynosi optymalnych rezultatów. Nie celowane indywidualnie ćwiczenia w grupie u niektórych dzieci wniosą coś przypadkowo do terapii, u niektórych będą pogłębiać patologię. Niestety grupowe ćwiczenia korekcyjne są nadal powszechną pomyłką w terapii skolioz i wad postawy.

Okres dorosły

– Tylko świadome uprawianie sportu to zdrowie –

Dopóki sport, który uprawiamy nie doprowadza do jednostronnego przeciążenia narządu ruchu czyli organizm utrzymuje zdolności adaptacyjne można mówić „ że sport to zdrowie”. Podchodząc do niego z pasją, zabawą i bez nadmiaru rywalizacji daje doskonałe odprężenie fizyczne i psychiczne. Należy jednak pamiętać iż zdecydowana większość dyscyplin sportowych bodźcuje tylko wybrane miejsca w ciele ignorując potrzebę systematycznego równoważenia napięć. Dbając o równowagę uelastyczniamy mięśnie, które w sporcie wykonywały nadmierną pracę dynamiczną lub statyczną, np. po jeździe na rowerze warto regularnie rozciągać zginacze uda, które były cały czas aktywowane. Tylko bieżące równoważenie utrzyma homeostazę i uchroni nas przed konsekwencjami, którymi mogą być takie dolegliwości jak bóle krzyża, bóle karku, bóle pachwin i wiele innych.

Jedyną aktywnością fizyczną, która globalnie dotyka wszystkich łańcuchów mięśniowych jest joga. Koncentrując się wyłącznie na aspekcie fizycznym, można powiedzieć, iż w jodze nie chodzi o spektakularne efekty lecz między innymi o ciągłe i dojrzałe równoważenie swojego ciała pod względem jego siły i elastyczności*. Niewątpliwie joga mądrze uczona, stanowi niezwykle skuteczną formę profilaktyki zaburzeń narządu ruchu i jest jednocześnie długoterminową inwestycją we własne zdrowie. Należy jednak zwracać uwagę na kwalifikacje nauczyciela bowiem joga uczona niewłaściwie może szkodzić.

* W psychoterapii, takie postacie jak Wilhelm Reich, Alexander Lowen poświęcili dużo uwagi konsekwencjom utraty elastyczności w ciele [ tj. wytworzeniu swoim stylem życia napięć lub zwiotczeń mięśniowych]. Ich badania, doświadczenie terapeutyczne wydaje się w pewnych miejscach zazębiać z modelem leczenia Holistycznej Medycyny Manualnej.

  1. Prawidłowe działanie mięśni można porównać do lin oplatających wysoki maszt. Dzięki ich jednakowemu napięciu wiotka struktura masztu utrzymuje pion. Równowaga masztu będzie utrzymana jedynie przy jednakowo napiętych linach [ które mogą być nawet bardzo słabe]. Podobnie jest w obrębie ciała, mięśnie muszą być zrównoważone ze wszystkich stron. Istniejące wzmożone napięcie z jednej strony lub tylko jednego mięśnia tworzy asymetrię napięć i bardzo przeciąża tkanki miękkie, stawy oraz krążki międzykręgowe kręgosłupa. W takiej sytuacji układ mięśniowy zamiast być barierą bezpieczeństwa chroniącą przed przeciążeniem, sam staje się przyczyną takich przeciążeń. Silnie wytrenowane mięśnie jedynie obciążają struktury szkieletu, a w żadnym wypadku nie tworzą harmonii napięć całego ciała, co jest oznaką dobrego zdrowia.
  2. Ideałem na poziomie ciała jest harmonia między stabilnością [siłą] a mobilnością [elastycznością]. To zapewnia krążenie napięcia we wszystkich mięśniach całego ciała jak również fizycznego wyrażania wszystkich emocji świata wewnętrznego. Nadmiar pewnego typu zachowania utrwalony zostaje na poziomie ciała budując strukturę fizyczną czyli sylwetkę [ciało jest lustrem psychiki]. Permanentne zwiększone napięcie mięśniowe lub skrócenie długości mięśni nazywamy przeciążeniem statycznym narządu ruchu. Gdy dodatkowo nakładamy przeciążenia zewnętrzne w postaci siłowych ćwiczeń fizycznych, zwiększamy istniejące już napięcia w ciele. Ćwiczenia siłowe dają poczucie większej stabilności ale niestety kosztem mobilności czyli długości mięśni. W dzisiejszych stresorodnych czasach potrzebujemy ujmować skumulowanych napięć w ciele poprzez rozluźnianie i zwiększanie elastyczności a nie dodawać kolejnych przeciążeń pogłębiając istniejące już patologie. Zwiększając napięcie „niby” równomiernie całego ciała wzmacniamy powierzchowne mięśnie tułowia, które przez to przechwytują, hamują działanie najważniejszych mięśni głębokich stabilizujących segmentarycznie kręgosłup. A więc ćwiczenia siłowe, poza funkcją podtrzymywania obrazu własnej męskości :), nie mają dobrego wpływu na organizm.
  3. Oczywiście są sytuację w których ćwiczenia siłowe są wskazane, dotyczy to sytuacji po urazach, unieruchomieniach, gdzie ofiarą padają tzw. mięśnie fazowe. Natomiast dobra profilaktyka polega na dobrym równoważeniu napięć z akcentem na odejmowanie a nie dodawanie napięć. Korzystniejsza dla zdrowia jest zrównoważona elastyczność niż zrównoważona siła, która obciąża układ ruchu.
Rejestracja telefoniczna:

+48 513 54 54 54

GABINET OSTEOPATII W KRAKOWIE
Ul. Wrocławska 7, Kraków

Copyright by Joanna Potoniec